Bali travels


W poszukiwaniu spokoju, czyli moja podróż na Bali

Bali to wspaniała wyspa położona na Oceanie Indyjskim, należąca do Indonezji. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że kto raz odwiedził Bali, ten będzie chciał ją odwiedzić jeszcze raz. Tak się składa, że po raz pierwszy miałam okazję odwiedzić tą wyspę w 2014 roku wraz z moimi przyjaciółkami poznanymi w Stambule - Molun i Taraną. W związku z tym, że Tarana spędziła całą swoją młodość w Indonezji, a następnie przez kilka lat również mieszkała na Bali, miałam okazję poznać tą wyspę nie tylko jako turystka, ale również poczuć ją oczami lokalesów.

Oczywiście podczas mojej pierwszej wizyty chciałam zobaczyć i zrobić jak najwięcej :) , a więc na naszej liście znalazły się wizyty w świątyniach, polach ryżowych, okolicznych wyspach; obok zwiedzania było nurkowanie, clubbing, shopping i plażing. Tak wyglądał intensywny tydzień na Bali. Oczywiście wspominam go bardzo dobrze, ale moja druga wizyta była już nieco odmienna...

We wrześniu wybraliśmy się z Tomem na Bali z dwóch powodów - Tarana i Cem organizowali tam hinduskie wesele, a my ze względu na fakt, że nie mieliśmy zaplanowanej podróży poślubnej, postanowiliśmy spędzić ją właśnie tam! Jednym słowem - Tarana zaplanowała nam (jak i wszystkim swoim gościom) wakacje w tym magicznym miejscu i chyba nie mogliśmy na to narzekać! Pomimo tego, że Bali zostało rozsławione przez książkę i film “Jedz, módl się i kochaj”, a następnie przez social media i aktualnie z roku na rok przyjeżdża tam coraz więcej turystów, nadal jesteśmy w stanie znaleźć tam spokój przez duże “S”.

Dżunglove

Mawiają , że Ubud jest najładniejszym miasteczkiem na Bali i prawdopodobniej w całej Indonezji - stanowi miejscowe centrum kultury i sztuki, możesz tu znaleźć liczne galerie i sklepy oferujące rękodzieło. Nas urzekła jednak najbardziej okoliczna natura.Jeśli chcesz spędzić czas w ciszy i spokoju, to okolice Ubud będą dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem, bowiem znajdziesz tam przepiękną roślinność ( olbrzymie palmy, krotony, rododendrony, jak również tarasy z polami ryżowymi), śpiewające ptaki, no i skaczące małpy :) Możesz wynająć willę ( tak jak w innych miejscach na wyspie) albo zamieszkać w jednym z hoteli na obrzeżach Ubud i rozkoszować się porankiem wśród śpiewu ptaków albo skaczących małp , jak również kąpielą we własnym basenie z widokiem na bezkres drzew. To tu spędziliśmy pierwszą część naszej podróży poślubnej. Najchętniej spędzilibyśmy cały czas w naszym domku z widokiem na dżunglę, bowiem ta gwarancja spokoju i dźwięków natury, była wspaniała. Wyłączyłam na tydzień telefon i internet i delektowałam się w pełni urlopem! Co za czas! Potrzebowałam tego bardzo.

Znaleźliśmy jednak czas na małe zwiedzanie :) W okolicy Ubud odwiedziliśmy jedne z najpiękniejszych tarasów ryżowych Tegalalang , które uważane są za obowiązkowy punkt podczas wizyty na Bali. Niesamowicie zielone, przepiękne! Tarasy robią wspaniałe wrażenie, ale jak możecie się domyśleć, są odwiedzane przez licznych turystów. Miejscowi zaś wychodząc odwiedzającym naprzeciw , organizują dodatkowe atrakcje w postaci huśtawek na długich linach - no bo kto odmówi zdjęcia z widokiem na tarasy ryżowe, huśtając się na olbrzymich huśtawkach ( Bali swing) albo siedząc w gnieździe , czy też z napisem “I love Bali” ( ano ja). Osobiście wolałabym móc rozkoszować się tym widokiem i tą zielenią pól ryżowych bez tych dodatkowych atrakcji, no ale na to już nie mieliśmy wpływu. Odwiedziliśmy również okoliczne wodospady ( m.in wodospad Tegenunang), ale jeszcze niedawno były one “ukrytymi” atrakcjami, znanymi tylko przez lokalnych lub wytrawnych podróżników, a teraz już większość ludzi do nich trafia.Niemniej jednak, wrażenia z dżungli są niezapomniane i towarzyszący nam chill nie potrafiło nic zburzyć!

Balijskie masaże i spa

Będąc na Bali możesz codziennie odwiedzać spa, zrobić masaż całego ciała albo nawet samych stóp podczas wizyty na plaży. Co więcej, nie pójdziesz z tego powodu “z torbami”. Koszt masażu waha się już od 10 ( najczęściej spotykana cena) do 50 $ (a nawet 100$ w hotelach) , przy czym ten za 10 $ może być Twoim najlepszym masażem jaki kiedykolwiek miałaś. Balijskie masaże to po prostu bajka i na pewno nie możesz ich odpuścić.

Balijski masaż czerpał wiele z wpływów medycyny chińskiej oraz indyjskiej. Masaż balijski łączy w sobie reflekso- i aromaterapię, akupresurę, jogę oraz ajurwedę. Zadaniem takiego masażu jest usprawnienie przepływu krwi oraz limfy w organizmie, prowadzące do głębokiego odprężenia, osiągnięcia stanu harmonii ciała, umysłu i duszy. Jak na masaż azjatycki przystało, jest relaksujący, choć dość intensywny. Masaż balijski doskonale sprawdzi się u osób przemęczonych i narażonych na stres.

Dlaczego masaż balijski jest lepszy od innych masaży

Bali to przede wszystkim feria barw różnorodnych kwiatów oraz zapachy olejków eterycznych z tychże kwiatów.

Jednym z jego najważniejszych elementów balijskiego masażu jest aromaterapia, dlatego zawsze towarzyszą mu olejki eteryczne. Działanie olejków jest wielorakie: nie tylko pogłębia poczucie wyciszenia, ale i usprawnia krążenie krwi, a co za tym idzie – poprawia przemianę materii w mięśniach, skórze i pod jej powierzchnią. Masaż balijski odbywa się w otoczeniu przyjemnych, kwiatowo-orientalnych aromatów, szczególnie ylang ylang, róży czy jaśminu, pochodzących zazwyczaj z olejków eterycznych, czasem też z kadzideł. Już wiecie skąd moja miłość do ylang- ylang, który znalazł się w naszym olejku Cheer up do ciała :) Masażowi towarzyszy muzyka relaksacyjna. A na zakończenie sesji aromatyczna imbirowa herbata, przyspieszająca proces usuwania toksyn z organizmu. Po prostu pełny relaks i odprężenie !

Jeśli jesteś fanką aromaterapii to koniecznie zafunduj sobie również kąpiel w kwiatach i olejkach eterycznych - w niektórych hotelach olejki są dostępne na wyposażeniu pokoju i uzupełniane codziennie po to byś mogła zrobić sobie samodzielnie taką kąpiel. Jeśli będziesz mieć takie szczęście jak my i będziesz spędzać swoją podróż poślubną na Bali to hotel przywita Cię kąpielą w kwiatach :) Jeśli nie, wybierz się koniecznie do spa i zafunduj sobie sama tą przyjemność. Kto powiedział, że kąpiel w płatkach róż, czy innych kwiatów zarezerwowana jest dla dwojga.

W kolejnym wpisie na blogu - kuchnia azjatycka i egzotyczne owoce oraz hinduskie wesele :)

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów

Zapisz się do naszego newslettera
i bądź z nami na bieżąco

Zgarnij -10% rabatu na zakupy!